POLACY W NADDNIESTRZU Polskie organizacje, nauczanie jezyka polskiego, język w sferze rodzinnej

Read full text
Authors: Helena Krasowska
Cited by: 0

Abstract

Niniejszy artykuł dotyczy działalności polskich organizacji, nauczaniu języka polskiego oraz używanym języku w sferze domowej Polaków w Naddniestrzu. Naddniestrze tj. Naddniestrzańska Republika Mołdawska jako państwo nieuznawane istnieje już ponad 30 lat. Liczba mieszkającej tam ludności systematycznie maleje, np. w 2001 roku wynosiła 642,5 tys., a w roku 2019 spadła do 465,2 tys. Polaków w 2001 roku mieszkało 1400 osób, a w 2019 roku podano liczbę 900 osób. W Naddniestrzu żyją przedstawiciele różnych narodowości: Mołdawianie, Rosjanie, Ukraińcy, Bułgarzy, Gagauzi oraz niewielka liczba Polaków. Poniżej podaję oficjalne dane. Wielu badaczy podkreśla, że region ten zamieszkuje obecnie zdecydowanie mniej osób, a po 24 lutego 2022 roku jeszcze bardziej nasiliły się wyjazdy ludności z tego obszaru. Więcej informacji o Polakach w Naddniestrzu znaleźć można w publikacji Heleny Krasowskiej Polacy w Naddniestrzu. Świadectwo zanikającego dziedzictwa, Studium Europy Wschodniej UW, Warszawa 2024. W Rybnicy kilka osób przyznało się, że w rodzinnym domu kiedyś rozmawiało się w języku polskim. Ankietowani Polacy Rybnicy zaznaczali w ankietach jakiego języka używają lub używali w sferze rodzinnej. Z narracji oraz zaznaczonych odpowiedzi w ankietach wynika, że Polacy są wielojęzyczni. W domu często używają dwóch lub kilku języków. Najczęściej są to i rosyjski i ukraiński, prawie 50% badanych. Sfera rodzinna w tym przypadku, to język używany z babcią, dziadkiem, wnukami, dziećmi itd. Na co dzień w sferze rodzinnej ankietowani rozmawiają w językach ukraińskim i rosyjskim, tak zaznaczyło 48% badanych. Rosyjskiego, ukraińskiego i polskiego w sferze rodzinnej używa lub używało 14% badanych, czas przeszły w stosunku do „używało” oznacza, że rozmawiało z babcią, dziadkiem w przeszłości, są to osoby z najstarszej grupy wiekowej badanych. 26% ankietowanych Polaków w sferze rodzinnej używa języka rosyjskiego, 9% badanych – ukraińskiego, 1% – rosyjskiego i mołdawskiego, a 2% Polaków zaznaczyło, że w sferze rodzinnej używało języka polskiego. Odpowiedź na pytanie, w jakim języku ankietowani rozmawiają z ojcem i matką jest prezentowana w wieloraki sposób. Ankietowani oprócz podanych języków: polskiego, rosyjskiego, ukraińskiego i mołdawskiego mogli wpisywać dowolną kombinację języków używanych do kontaktów z ojcem i matką. Ankietowani Polacy na co dzień w kontaktach z ojcem i matką używają dwóch języków: ukraińskiego i rosyjskiego, tak opowiedziało się 29% badanych; również 29% badanych z ojcem i matką rozmawia w języku ukraińskim, a 26% z nich używa języka rosyjskiego. Obecnie lub w przeszłości ankietowani Polacy używali w kontaktach z rodzicami języków: ukraińskiego, rosyjskiego i polskiego, tj. 7% badanych, a 4% z nich z ojcem i matką komunikuje się po ukraińsku i po polsku. Jeszcze inną kombinację używania języków w kontaktach z rodzicami wpisało 2% badanych, mianowicie: ukraiński, rosyjski i mołdawski; 2% badanych Polaków kontaktuje się z rodzicami w języku miejscowym, a 1% badanych w języku mołdawskim. W Stolicy Naddniestrza uczniowie, młodzież oraz dorośli również mają możliwość uczenia się języka polskiego. Towarzystwo polskie dba o to, aby Polacy z Tyraspola i Bender mogli uczyć się języka polskiego. Najpierw w 2009 roku tego języka uczyła Elena Ługowska, wykładowca Uniwersytetu Państwowego w Tyraspolu (Miszewski, 2011, s. 87). Były to pierwsze kroki w kierunku zgłębiania tajników języka polskiego, wówczas zawiązała się współpraca organizacji polskiej z pracownikami naukowymi w Tyraspolu. Pomimo trudności język polski był cały czas nauczany. Grupa młodzieży, która uczyła się polskiego potrafi w tym języku mówić. Kilka osób wyjechało na studia do Polski, coraz więcej osób z powodzeniem przystępuje do rozmowy kwalifikacyjnej, aby otrzymać Kartę Polaka. W latach 2013/2014 języka polskiego uczyła Alisa Kochanowa, mieszkanka Tyraspola, urodzona w polskiej rodzinie na Żytomierszczyźnie. Na początku, w latach 2013/2014, lekcje tego języka pobierało 6–12 uczniów, ale z każdym rokiem liczba uczących się zwiększała się. W 2013/2014 roku języka polskiego uczyło się już 26 osób. W 2014/2015 w sumie języka polskiego uczyło się 14 osób w dwóch grupach wiekowych: początkująca i zaawansowana. Dzieci poznają język polski, uczą się śpiewać również w przykościelnym chórze (Kwiatkowska, 2015, s. 340; 2017, nr. 5, s. 18). W międzyczasie kursy języka polskiego w Tyraspolu prowadziły także Larisa Mielnicka oraz jej córka Irina Mielnicka. W latach 2014–2018 języka polskiego uczyła Swietłana Dikał. Nauczanie odbywało się w kilku grupach, które razem liczyły blisko 35 osób. Wówczas biuro towarzystwa polskiego oraz miejsce nauczania języka polskiego było w salce przy kościele katolickim w Tyraspolu. Z czasem liczba uczących się wzrosła do 60 osób. Swietłana Dikał jest Polką z pochodzenia, urodzoną w Rybnicy. Najpierw sama pobierała naukę języka polskiego w Rybnicy, gdzie uczyły nauczycielki z Polski, później wyjeżdżała na kursy językowe do Polski, między innymi w 2007 roku brała udział w „Warsztatach kwalifikacyjnych dla nauczycieli szkół polonijnych (język polski, historia i kultura Polski)”, które odbyły się w dniach 10–30 lipca 2017 w Centrum Języka i Kultury Polskiej dla Polonii i Cudzoziemców UMCS w Lublinie. Od 2017 roku języka polskiego uczył Henryk Przywrzej, nauczyciel skierowany do pracy przez Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą. Przez cały rok stale uczyło się języka polskiego 60 osób. W związku z pandemią COVID-19 nauczyciel języka polskiego Henryk Przywrzej musiał opuścić Tyraspol i wrócić do Polski w 2020 roku. W latach 2020–2022 do pracy do Tyraspola została skierowana przez Ośrodek Rozwoju Polskiej Edukacji za Granicą nauczycielka Beata Maciejczyk. Języka polskiego uczyło się wówczas 88 osób, w różnych grupach wiekowych.W kolejnym roku szkolnym 2022/2023 zajęcia przez Internet prowadziła nauczycielka Monika Lotosz. Polacy mieszkający obecnie w Tyraspolu posługują się zróżnicowaną polszczyzną. Jest to język, jakim rozmawiali w swoich domach rodzinnych, zwłaszcza to najstarsze pokolenie: tu splata się polszczyzna południowo- -kresowa z północno-kresową, z wpływami języka rosyjskiego i ukraińskiego. To mieszanie języków wynika również z tradycji rodzin, w których urodzili się i wychowywali się rozmówcy. Polacy w Tyraspolu w kontaktach z ojcem i matką używali różnych języków. U niektórych z nich języki zmieniały się, a funkcjonalnie pierwszym w miejsce polskiego stawał się zazwyczaj rosyjski. W kontaktach rodzinnych, tj. najbliższej rodziny 21% badanych używało języka ukraińskiego i rosyjskiego, co oznacza, że osoby takie od dziecka były dwujęzyczne. A 16% badanych w domu rodzinnym używało polskiego i ukraińskiego; również 16% zadeklarowało, że w kontaktach z rodzicami oraz rodzeństwem używało języka polskiego, to są osoby urodzone w różnych obwodach dzisiejszej Ukrainy, w Grodnie i na Łotwie. 19% Polaków w Tyraspolu w domu rodzinnym komunikuje się w języku rosyjskim. 10% ankietowanych Polaków podkreśliło, że używa języka ukraińskiego do rozmów z ojcem i matką oraz w sferze rodzinnej. 8% ankietowanych dopisało w ankiecie, że z rodzicami komunikuje się po słobodzku, są to osoby urodzone we wsi Słoboda-Raszków, w Tyraspolu mieszkają ucząc się lub na stale. 6% badanych używa w sferze rodzinnej trzech języków, jest to: bułgarski, rosyjski i polski, a 4% badanych zadeklarowało, że w domu mówi po polsku i po rosyjsku. Rozmówcy też odnoszą się, opowiadając o swoich rodzinnych korzeniach, do dziedzictwa językowego babci i dziadka. Opowiadają kim byli, czy znali język polski. Często pojawia się wątek represji i trudnych czasów w przekazywaniu polskiego dziedzictwa, ze względu na panującą sytuację i obawę przed władzą radziecką. Podsumowując ten artykuł należy zwrócić uwage na to, że pierwsza organizacja powstała w Rybnicy w 2002 roku, jest to Społeczna Organizacja Rybnickie Polskie Towarzystwo „Polonia”. W 2004 roku zostało zarejestrowane Stowarzyszenie „Jasna Góra”, prezesem którego jest Natalia Siniawska. W 2010 roku Towarzystwo Polskiej Kultury „Jasna Góra” z Tyraspola otworzyło oddział organizacji polskiej w Raszkowie, powstał i działa tutaj Dom Polski „Wołodyjowski”. Polacy ze Słobody-Raszkowa usamodzielnili się i 30 marca 2020 roku zarejestrowali własną organizację Towarzystwo Polskiej Kultury „Mała Ojczyzna”. Celem polskich organizacji na tym terenie jest nauczanie języka polskiego, co zostało szczegółowo opisane powyżej zwłaszcza po 2000 roku, choć w niektórych wypadkach przytoczona zostaje również historia sprzed drugiej wojny światowej, ponieważ w Rybnicy oraz w Słobodzie-Raszkowie w latach trzydziestych istniały polskie szkoły. Szczególną uwagę autorka zwraca na używanie języków w sferze domowej. Jak wynika z analizy badań naukowych Polacy w sferze rodzinnej używają języków: raszkowskiego, słobodzkiego, mieszanego, rosyjskiego, ukraińskiego. Panuje tam również dwujęzyczność oraz wielojęzyczność szerzej opisana w artykule. Mniejszość polska w Naddniestrzu jest zróżnicowana, przyczyną tego stanu rzeczy są historyczne, polityczne i społeczne następstwa. Sytuacja językowa Polaków w Naddniestrzu zmieniła się i wciąż narażona jest na zmiany wraz ze zmianami polityczno-społecznymi, z których należy wymienić represje, a później okres komunizmu, wówczas ze względu na obawy prześladowań Polacy zaczęli się ukrywać. Szkoły polskie zostały zamknięte kościoły katolickie zniszczone. Obecna sytuacja geopolityczna również wpływa na stan Polaków ze względu na duże migracje z tego terenu i uszczuplenie tej grupy, tym bardziej temat zasługuje naszej uwagi, aby rozwój, który nastąpił po 1990 roku zapisać na kartach historii.

Fields of Study & Subjects

Linguistic and Sociocultural Studies Multilingual Education and Policy Polish Historical and Cultural Studies

Publication details

Journal / source
PRZEGLĄD WSCHODNI
Publication date
15 January 2026
Language
PL